Wakacje, urlopSamotna wycieczka wzdłuż chorwackiego adriatyckiego wybrzeżaUwaga na Policję na Słowacji

Co do podróży, to warto szcZególną uwagę zwrócić na dozwoloną prędkość. Na Słowacji i w Chorwacji. Przed węgierską granicą Słowacy zatrzymali mnie w Novych Zamkach - przekroczyłem dozwoloną prędkość. Na początku policjant zawinszował sobie 100 EUR, ale po negocjacjach i wymianie kilku zdań po czesku, zapewnił mnie, że jedyną minimalną kwotę jaką ode mnie może pobrać jest 20 EUR. Podobno dlatego, że jestem zagranicznym turystą i mają dla mnie taryfę ulgową. Na dowód tego pokazał mi bloczek mandatów kredytowych ukaranych Słowaków. (Nie mniej niż 100EUR). A ponieważ nie może wystawić mi kredytowego, jego przełożeni kazali karać cudzoziemców mandatami gotówkowymi. Nie dało się nic negocjować, bo podobno robili zdjęcia i nikt bez mandatu nie odjedzie. Wziął ode mnie 20 EUR i nawet dostałem pokwitowanie. Prawda - jechałem 63km/h w obszarze zabudowanym... Uważajcie w Novych Zamkach za wiaduktem.. :) W Chorwacji nie ma fotoradarów, ale dwukrotnie mijałem policjantów fotografujących auta. Starałem się nie przekraczać dozwolonych prędkości. Nie mniej jednak, kierowcy TIR-ów przy ograniczeniu prędkości trąbili i wyprzedzali mnie bez pardonu :) A ja starałem się jechać przepisowo. W Chorwacji, tak jak u nas jest za dużo bezsensownych ograniczeń prędkości. Za wzór liberalizmu w tym zakresie stawiam Czechy.

Co do podróży, to warto szcZególną uwagę zwrócić na dozwoloną prędkość. Na Słowacji ...
Komentarze
  • Brak jeszcze komentarzy


Dodaj swój komentarz
Dodaj swoją opinię:

Nick:

Treść: